Dzień dobry!
W dzisiejszym wpisie chciałam się z Wami podzielić moimi sposobami na udany i produktywny poranek.
Oto one:
1. Planuję.
Zawsze wykonuję wieczorem listę zadań „to do” na następny dzień po to, aby móc się skupić na priorytetach z samego rana. Dzięki temu oszczędzam czas na zastanawianie się „od czego dzisiaj zacząć dzień”i wiem na czym muszę się skupić.
2. Wstaję o tej samej porze.
Codziennie staram się wstawać między 6 a 7 rano (nawet w weekendy). Dzięki temu mój organizm szybko przyzwyczaił się do rytmu jaki mu narzucam- wcześnie wstaję i wcześnie kładę się spać (22).
3. Myślę pozytywnie.
Zamiast w duchu przeklinać budzik myślę o tym, co dobrego dzisiaj mnie czeka, jakie wyzwania mam przed sobą i co zrobię, żeby ten dzień móc uznać za udany. Często wspomagam się krótkimi afirmacjami.
4. Ćwiczę.
Dzień zawsze zaczynam od treningu (oprócz niedziel)- trenuję na siłowni lub biegam. Rano mam najwięcej energii na trening, a przy okazji porządnie się rozbudzam.
5. Spaceruję.
Mam psa, dlatego też od razu po treningu wybieram się z nim na spacer. W trakcie spacerów najczęściej słucham audiobooków lub podcastów na interesujące mnie tematy.
6. Czytam.
Kiedy już po treningu i spacerze zjem spokojne śniadanie przychodzi czas na lekturę. Rano zazwyczaj czytam książki typowo motywacyjne, rozwojowe lub związane z tematyką mojej pracy zawodowej (HR). Taka lektura motywuje mnie do pracy na cały dzień.
7. Jem tę żabę.
Kiedy tylko wchodzę do pracy z moją lista „to do” zaczynam od najcięższego zadania, żeby jak najszybciej mieć je za sobą. Dzięki temu sposobowi zazwyczaj do południa wszystkie najcięższe obowiązki mam za sobą. (więcej o książce „Zjedz tę żabę” TUTAJ)
Uwielbiam poranki- to moja ulubiona część dnia! Poranek to często jedyny moment w ciągu dnia, który mam wyłącznie dla siebie. Dlatego bardzo lubię obudzić się wcześnie, gdy wszyscy jeszcze śpią. Uwielbiam ciszę, która jeszcze wtedy panuje w mieszkaniu i na ulicach.
A Wy, jak zaczynacie dzień?
Ja niestety nie jestem taka poukładana. Jestem energiczną osobą i napinam swój plan dnia odpowiednio do sytuacji 🙂
Elastyczność to też świetna cecha!
Pozdrawiam,
AC
Osobiście dzień zaczynam od narzekania, że muszę wstać. Ubieram się i wychodzę zła na cały świat o 7, w końcu o 8 zajęcia. Potem próbuje się czegoś nauczyć, jednak idzie to nie powiem, że łatwo. I tak jest chyba w kółko. Wracam do domu i idę spać, wstaję, jem i się uczę, a potem powtarzam wszystko od początku.
Pozdrawiam
ksiazki-wiktorii2.blogspot.com
Oj chciałabym być tak sumienna i zorganizowana, ale kiedy tylko mogę sobie pozwolić na dłuższy sen, to natychmiast korzystam 🙂 Podziwiam takich ludzi, bo to duża sztuka tak codziennie być perfekcyjnym! Pozdrawiam ciepło w tą chłodną niedzielę! Lexmaruda
Dziękuję i również pozdrawiam!
PS. Mi też zdarzają się „gorsze” dni 😉
Pozdrawiam,
AC
Ja uwielbiam planować. Zauważyłam, że jeśli dzień przed zrobię sobie listę to większość realizuję. A jeśli nie zrobię listy to często popołudniu orientuję sie, że minęła ponad połowa dnia a ja w sumie jeszcze nic nie zrobiłam.
Mam tak samo! Jestem maniakiem planowania i list „to do”!
Pozdrawiam,
AC
Dobry plan na rozpoczęcie dnia, ja również robię listę „to do” wieczorem wcześniej
Dziękuję!
Pozdrawiam,
AC
Wypijam kawe i polprzytomna podazam na 7.30.