Jak nauczyć się lubić siebie? cz. II

W poprzedniej części tego artykułu (TUTAJ) pisałam o wskazówkach, które wspierają polubienie samego siebie.

Dzisiaj kolejna dawka- tym razem bardziej praktycznych wskazówek.

Oto one:

1. Naucz się szanować samego siebie– jesteś równie ważny jak inni ludzie.

2. Prowadź zdrowy styl życia– nie ma sensu chorować z przepracowania i maltretować swoje ciało. Jeśli będziesz postępować w ten sposób, zmniejszysz swoją pewność siebie i prawdopodobnie skrócisz życie.

3. Angażuj się w przyjazne, wspierające relacje. Zakończ toksyczne relacje- o tym pisałam TUTAJ. Pracuj nad swoimi związkami, upewnij się, że mają one różnorodny charakter i dbaj o nie. Pielęgnowana przyjaźń zwraca się dziesięciokrotnie!

4. Wyznacz cele, które są ukierunkowane na wzbogacenie Twojego życia i wzmocnienie pewności siebie. Kiedy przeprowadzasz swój roczny bilans życiowy, postaw sobie cele na następny rok. Określ, co chciałbyś zmienić i jak to zrobisz. Zmiany, jakich dokonasz oraz to, czego się nauczysz o sobie, pozwolą Ci zdobyć nowe umiejętności życiowe, a także wzmocnić swoją pewność siebie.

5. Zauważ, że zmiany nie dokonują się z dnia na dzień. Powinieneś więc stale walczyć z negatywnymi postawami, jakie przyjmujesz wobec siebie. Wiem, że pisałam już o tym kilka razy, ale jest to naprawdę bardzo ważne! Znam wielu ludzi, którzy zaprzepaścili swoje osiągnięcia, bo oczekiwali zbyt wiele, zbyt szybko i zapominali, że zmiana wymaga czasu.

6. Trać czas i pieniądze na samego siebie- jesteś tego wart! Naucz się rozpieszczać siebie. Pewnie troszczysz się o innych, dlaczego nie miałbyś tego robić w stosunku do siebie? Tak wielu ludzi mówi, że nie może znaleźć czasu dla siebie, a to mogą być tylko dwie godziny raz w tygodniu.

7. Pamiętaj, że powinieneś wziąć odpowiedzialność za swoje własne życie. To zbyt łatwe- obwiniać innych ludzi lub zewnętrzne okoliczności. Bez względu na to, w jak kiepskiej sytuacji się znajdujesz, masz możliwość wyboru. Czasami po prostu zbyt łatwo przychodzi pozostawanie w roli ofiary. Czasem sam musisz sobie dać tzw. „terapeutycznego kopniaka”. Kiedy wszystko układa się kiepsko, często pomaga pozwalanie sobie na odczuwanie emocji, konstruktywne ich okazywanie i szukanie wsparcia u innych. Na nic się nie zda spędzanie czasu na zamartwianiu i użalaniu się nad sobą. Jest olbrzymia różnica między rozczulaniem, a troską o siebie.

Zapytaj sam siebie, czy odnosisz jakąś korzyść z tego, że zachowujesz się w określony sposób. Na przykład, jeśli pozwalasz innym podejmować decyzje za Ciebie, korzyścią może być to, że nigdy nie popełnisz błędu i zawsze możesz obwiniać innych za zaistniałą sytuację, ale czy o to chodzi?

Korzystacie, z którejś wskazówki?

Dajcie znać w komentarzach!

Źródło: „Uwierz w siebie” G. McMahon

Zapraszam też na:

4 myśli na temat “Jak nauczyć się lubić siebie? cz. II

  1. Tekst bardzo mi bliski. Z radością przeczytałam. Lubienie siebie było moim problemem. To co widzieli inni ja nie widziałam. Dzisiaj jest inaczej. Dziękuję za bardzo potrzebny artykuł.

Dodaj komentarz