Biblioteczka #36

Dzisiaj czas na recenzję najnowszej książki “pani od sprzątania”, czyli Marie Kondo we współpracy ze Scottem Sonensheinem, czyli “Jak czerpać radość z pracy”.

Opis według wydawnictwa Muza:

Najnowsza książka autorki kultowej “Magii sprzątania”. Japońska guru porządkowania teraz postanawia uprzątnąć bałagan nie tylko w naszych domach, ale również w pracy i naszym podejściu do niej. Pokazuje, jak doprowadzić do porządku biura i gabinety, a także dane cyfrowe, sieci kontaktów, czas pracy, podejmowanie decyzji i organizowanie zebrań, niematerialne aspekty działalności zawodowej.

Praktyczne wskazówki Scotta Sonensheina – psychologa organizacji oraz wykładowcę biznesu, którego Marie Kondo zaprosiła do współpracy – pomagają natomiast zorganizować życie zawodowe, osiągać sukcesy w pracy oraz zyskiwać motywację i zapał do budowania życia, jakiego się pragnie i – oczywiście – czerpać z tego radość.

Opis według mnie:

Książka mile mnie zaskoczyła. Znalazłam w niej wiele perełek, o których za chwilę. Na początek kilka słów o strukturze książki. Znajdziecie w niej 11 rozdziałów. Każdy poświęcony jest innej sferze do porządkowania. Oprócz informacji o porządkowaniu stanowiska pracy, znajdziecie w niej informacje o porządkowaniu sfery cyfrowej, czasu, decyzji, sieci kontaktów, porządkowaniu zebrań czy też porządkowaniu zespołów. To właśnie rozdziały o porządkowaniu czasu, decyzji i kontaktów zrobiły na mnie największe wrażenie.

Wracając do perełek, które odnalazłam w lekturze test, dzięki któremu możemy sprawdzić, na których aspektach pracy zależy nam najbardziej. Czy wiedzieliście, że im mamy łatwiejszy dostęp do smartfona – na przykład, kiedy leży on na biurku – tym gorzej radzimy sobie z koncentracją? Bliskość telefonu rozprasza uwagę i wyczerpuje mentalnie, nawet gdy został on zupełnie wyciszony, a ekran nie był widoczny!

A wiedzieliście, że człowiek potrafi w rozsądny sposób panować nad około 150 wartościowymi kontaktami?

Kolejną świetną rzeczą, którą będę chciała zastosować jest test beneficjenta, czyli ocena przydatności elementów mojej pracy przez jej beneficjentów. Bo ile razy okazało się, że robimy raport, którego później nikt nie czyta?

Podsumowując: polecam każdemu, kto nie tylko chce uporządkować swoje stanowisko pracy, ale także zaprosić porządek do innych sfer swojego życia!

PS. Przyznam szczerze, że nie czytałam “Magii sprzątania”, ale po tej książce wiem, że po nią sięgnę 🙂


Książka dostępna pod linkiem:

KLIK

Zapraszam też na:

LinkedIn

Facebook

Instagram

Dodaj komentarz