Biblioteczka #31

Dzień dobry!

Czas na kolejna recenzję- tym razem książki bardzo “na czasie”, a mianowicie “Jak pracować zdalnie i nie zwariować”.

Opis według Onepress:

Wolnoć, Tomku, w swoim domku?

Ta książka powstała w marcu 2020 roku, gdy w związku z epidemią koronawirusa nastąpił lockdown i po raz pierwszy w nowoczesnej historii zostaliśmy masowo zamknięci w domach. Pracowaliśmy i pracujemy dzięki umożliwiającym to narzędziom – telefonom i laptopom z dostępem do sieci. Spodziewaliśmy się większej swobody. Oczekiwaliśmy, że wreszcie będziemy mogli samodzielnie zarządzać czasem i zadaniami, które mamy do wykonania. Prognozowaliśmy, że większy luz, jaki daje możliwość operowania z domu, przełoży się na wyższą efektywność. W przypadku niektórych z nas te przekonania okazały się prawdziwe. Inni – i to przede wszystkim do nich skierowany jest ten poradnik – dowiedzieli się o sobie ciekawej rzeczy. Że choć cenimy swobodę home office, nie do końca potrafimy z niej skorzystać. Bo rodzina za plecami, bo rozpraszacze dookoła, bo lista zadań zawodowych miesza się z listą zadań prywatnych, bo własna psychika nie godzi się na pracę w domu…

Dlatego autorzy tej książki główny nacisk kładą na wyzwania zewnętrzne i wewnętrzne wiążące się z trybem home office oraz psychologiczne aspekty zmiany sposobu wykonywania obowiązków zawodowych. Zaczynają od rzeczy najprostszych, jak organizacja wolnej od rozpraszaczy przestrzeni pracy. Podpowiadają, jak ustalić nowe zasady rodzinne i oddzielić to, co biurowe, od tego, co domowe. Omawiają czynniki, które mogą negatywnie wpłynąć na efektywność pracy zdalnej. Pokazują, jak dbać o higienę psychiczną i dobrostan fizyczny w tej nowej dla wielu z nas sytuacji. Rozbierają na czynniki pierwsze tematy związane ze skutecznością pracy, podają sposoby na wyznaczanie priorytetów i metody pozwalające utrzymać ich hierarchię w trakcie realizacji zadań. Uczą planowania bez zbędnego komplikowania tematu.

Wszystko po to, by termin “praca zdalna” przestał być dla nas synonimem chaosu, a stał się przyczynkiem do zawodowego sukcesu. W cięższych i lżejszych czasach.

Opis według mnie:

Na samym początku książki autorzy opisują jak praca zdalna wyglądała wczoraj i jak wygląda dziś. Znajdziemy tam sporo odniesień do różnego rodzaju raportów jak i do słynnej książki “Remote Pracuj zdalnie, biuro jest zbędne”. To, co może najbardziej zaciekawić czytelników to rozdział o tym, jak zorganizować swoją przestrzeń do pracy, a w nim oprócz rad dotyczących samej organizacji przestrzeni znajdziemy tipy na to, jak podnieść swoją skuteczność, jak wyznaczać priorytety, jak nauczyć się planowana pracy, czy też jak radzić sobie z prokrastynacją. Mnie najbardziej zaciekawił rozdział “Jak mieć więcej energii?”, dzięki któremu dowiedziałam się, że moim chronotypem jest Lew (wcześnie wstaje i wcześnie chodzi spać), jak i również dlaczego tak ważny jest odpoczynek (o którym zapominamy!). W ostatnim rozdziale znajdziecie informacje o komunikacji, która w czasie pracy zdalnej jest utrudniona, ale nadal niezwykle ważna.

Sama książka ukazała się w bardzo dobrym momencie (lockdown), dzięki czemu może pomóc wielu osobom, które wcześniej nie miały styczności z pracą zdalną i nie wiedzą, jak zorganizować się w nowej rzeczywistości, ale nie tylko. Dla osób, które pracują już jakiś czas w trybie pracy zdalnej też znajdzie się coś ciekawego- chociażby chronotypy, czy też odświeżenie wiedzy na temat organizacji pracy własnej (nie oszukujmy się, każdy, kto pracuje zdalnie już jakiś czas ma swoje przyzwyczajenia, co do działania, a fajnie raz na jakiś czas coś zmienić, czy też spróbować czegoś nowego, co może usprawnić nasze działania).

Szczerze polecam wszystkim, którzy choć raz zetknęli się z praca zdalną lub tym, którzy zamierzają przejść na taki model.

Książka dostępna pod linkiem:

KLIK

Zapraszam też na:

LinkedIn

Facebook

Instagram

Dodaj komentarz